Już kilka dni później policjanci zatrzymali drugiego ze sprawców, także dwudziestolatka. Metoda kradzieży była bardzo niekonwencjonalna. Sprawcy od pewnego czasu jeździli po całym Krakowie wyszukując tereny budowy. Na wybrane już miejsce włamania przyjeżdżali… taksówką. Jeden z nich włamywał się do pakamer gdzie robotnicy składowali narzędzia i przerzucał je przez ogrodzenie. Drugi pakował je do toreb, po czym znowu zamawiali taksówkę. Policjanci ustalili, że sprawcy w ten sposób włamali się do co najmniej 8 obiektów w Krakowie kradnąc z nich elektronarzędzia. Brali to, co według nich przedstawiało dużą wartość i można było szybko upłynnić m.in. szlifierki, wkrętarki, wiertarki, młoty udarowe . Te przedmioty wstawiali do lombardu gdzie bardzo szybko znajdowały nabywców. 20-latkowie usłyszeli zarzuty kradzieży oraz kradzieży z włamaniem.
Na razie wobec podejrzanych zastosowano dozór policyjny. Policjantom udało się także odzyskać skradziony przez nich sprzęt o wartości 40 tys. złotych. Teraz policjanci nadal ustalają i docierają do kolejnych poszkodowanych oraz odzyskują kolejne utracone przedmioty.
am


















