W trzeciej tercji długo nie mogliśmy sobie wypracować sytuacji do zdobycia gole, a Kazachowie chwilami zamykali nas w „zamku”. Wreszcie w połowie odsłony Kolusz ograł dwóch Kazachów, niczym żabę rozłożył golkipera rywali na lodzie i obok niego wpakował krążek do siatki. Przepiękna bramka wychowanka Podhala. To tylko rozdrażniło przeciwnika, który rzucili się do ataku. Zdołaliśmy obronić się w osłabieniu, ale Kazachowie nie pozwolili nam wybić krążek z tercji. Pod bandą wywalczyli „gumę” i Starczenko trafił w okienko krótkiego roku, nad ramieniem Radziszewskiego.
Kazachstan - Polska 3:2 (0:0, 2:1, 1:1)
Stefan Leśniowski, zdj. Michał Adamowski






































