W tym dniu również doszło do podobnej sytuacji, podczas której „imprezowicze” zostali upomnieni przez jedną z mieszkanek bloków. Wtedy postanowili się zemścić. Wytypowany do realizacji wyznaczonego przez grupę zadania został jeden z chłopaków – 19-leni mieszkaniec tego samego osiedla. Sprawca został wyposażony w odpowiedni sprzęt służący do podpalenia. Nocą wszedł na klatkę schodową, udał się pod drzwi wyznaczonego mieszkania, które oblał benzyną i następnie podpalił. Po wykonaniu zadania uciekł. Wszystko zarejestrował zamontowany na klatce schodowej monitoring, który policjanci zabezpieczyli. Z jego zapisu wynikało, że przed wybuchem ognia grupka młodych osób przebywała na tej klatce. Po chwili osoby wyszły na zewnątrz. Zaraz przed pojawieniem się ognia, do klatki schodowej wbiegł zamaskowany mężczyzna. Twarz zasłoniętą miał kominiarką, a na głowę założony kaptur. Wybiegł na 4 piętro i podpalił drzwi do jednego z mieszkań. Policjanci rozpoczęli poszukiwania sprawców.
Szybkie działanie policjantów pozwoliły na zatrzymanie sprawców już tego samego dnia - w sobotę popołudniu zatrzymano 6 osób. Trzy z nich usłyszały zarzuty z art. 163 kk (sprowadzenia zagrożenia dla zdrowia i życia ludzkiego w postaci pożaru) Jak się okazało każdy z tych mężczyzn w przestępstwie pełnił określoną rolę. 19-letni mieszkaniec osiedla, na którym, wybuchł pożar okazał się być sprawcą podpalenia. To właśnie on - zamaskowany nagrał się na monitoringu. Podpalił mieszkanie na zlecenie dwóch pozostałych zatrzymanych rówieśników, a za swój „wyczyn” od jednego z nich miał dostać 60 złotych. Policjanci ustalili, że celem podpalacza miało być inne mieszkanie usytuowane w tym bloku. Decyzją Sądu trzech mężczyzn zostało tymczasowo aresztowanych, gdzie będą oczekiwać na wyrok.
am




















