Dla zakopiańskich radnych to swoiste déjà vu. Ostatnie dwa lata to osiem prób uchwalenia Gminnego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie oraz Ochrony Ofiar Przemocy w Rodzinie dla Miasta Zakopanego na lata 2014-2016. Upór poprzedniego burmistrza, który składał projekt uchwały - równy był determinacji radnych, którzy te projekty odrzucali. Radni argumentowali, że ustawodawca zobowiązał ich do podjęcia decyzji w sprawie uchwalenia Programu i oni ją podjęli. Powiedzieli "nie", tymczasem wojewoda nie chce takiej odpowiedzi przyjąć. W ciągu kilkunastu miesięcy przedstawiciele różnych instytucji wielokrotnie próbowali wymusić na Radzie Miasta dostosowanie się do reszty gmin i przyjęcie Programu.
O sprawie pisaliśmy wielokrotnie. Zakopane jest jedyną gminą w Polsce bez przyjętego "programu przeciwdziałania przemocy w rodzinie", oraz Radni znów odrzucili ustawę.
Także radni powiatowi stanęli w obronie rodziny, przyjmując rezolucję w tej sprawie.
We wtorek odbędzie się kolejna sesja RM Zakopane. W porządku obrad znów znalazły się dwie uchwały - pierwsza to uchwalenie Gminnego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie oraz Ochrony Ofiar Przemocy w Rodzinie dla Miasta Zakopanego na lata 2015-2017, druga - to określenia trybu i sposobu powoływania i odwoływania członków Zespołu Interdyscyplinarnego ds. Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie oraz szczegółowych warunków jego funkcjonowania.
W głosowaniu nad projektem pierwszej uchwały - 6 członków Komisji Rodziny i Spraw Społecznych Rady Miasta było przeciw, jedna osoba wstrzymała się od głosu. Druga uchwała została odrzucona jednogłośnie.
- Powiem to jako praktyk. Ja kiedyś w takim Zespole Interdyscyplinarnym ds. Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie pracowałam i to było coś strasznego. W 5 minut odebrano dziecko - rodzinie na donos osoby, która potem była dla niego "rodziną zastępczą". W 24 godziny nią została. Dwa lata odzyskiwaliśmy to dziecko. Dwa lata tułania po sądach i wyjaśniania rzeczy bardzo oczywistych. Nie wróciło to samo dziecko. Odebrane było w 3 klasie, w 5 klasie wróciło do mnie do szkoły. Ale wróciło inne dziecko - zaburzone emocjonalnie, rozchwiane - nie to samo dziecko. W pięć minut odebrane - dwa lata odzyskiwane - mówiła w trakcie posiedzenia komisji Agnieszka Nowak Gąsienica. Wiceburmistrz dodała, że "gratuluje poprzedniej Radzie, że podejmowała decyzje o odrzuceniu uchwał" oraz że "inne gminy już żałują że ją przyjęły". - Oni już widzą, że popełnili błąd - podsumowała.
Uchwała opiera się na podjętej w 2005 r,. a znowelizowanej w 2010 - ustawie "o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie". Zakłada możliwość odbierania dzieci bez zgody sądu, inwigilacji rodzin poza kontrolą wymiaru sprawiedliwości, możliwość eksmisji współmałżonka na podstawie tylko podejrzeń o przemoc, zbieranie i przetwarzanie informacji o stanie zdrowia członków rodzin bez ich zgody a nawet wiedzy, a także zakładanie teczek tzw. "niebieskich kart" nawet na podstawie anonimowego donosu bądź jedynie niezweryfikowanego podejrzenia o przemoc.
Zakopane kolejny raz zamierza zaskarżyć tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.
źródło: Radio Alex, s/ zdj. Piotr Korczak























