Pytany przez dziennikarzy poseł mówi, że nie pamięta mężczyzny wyróżnionego srebrnym medalem za zasługi dla pożarnictwa.
Powoływał się na wpływy w kadrach kierowniczych m. in. wojska, żandarmerii czy straży pożarnej. Za łapówki, Marek P. miał proponować załatwienie w armii wielu spraw. Trwa śledztwo, ale z nieoficjalnych informacji wynika, że kilku osobom faktycznie pomógł znaleźć pracę.
W Nowym Targu pojawił się między innymi podczas uroczystego rozpoczęcia roku szkolnego uczniów-kadetów klasy policyjnej i wojskowej. Przedstawiał się najczęściej jako oficer Żandarmerii Wojskowej.
Wzbudził podejrzenie dopiero, gdy podczas jednej z oficjalnych uroczystości założył nieregulaminową czapkę wojskową. Zauważyli to prawdziwi funkcjonariusze.
Sprawą zajęła się nowotarska KP Policji. Potem sprawę przejęła komenda Wojewódzka. Jak informuje KWP w Krakowie - śledczy podczas przeszukania mieszkania 60-latka znaleźli atrapę broni palnej, odznaczenia, ordery, odznaki, legitymacje służbowe oraz różnego rodzaju mundury. Ustalono, że wszystkie rekwizyty zakupił on na jednym z portali internetowych, a udając żołnierza "chciał spełnić swoje marzenie, bo od dziecka chciał być wojskowym, ale nigdy nie był w wojsku".
Zdaniem policjantów Marek P. oszukał kilkadziesiąt osób. Osoby, które czują się pokrzywdzone przez Marka P. proszone są o zgłaszanie się do Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie i kontakt pod numerem 12 615 60 59 lub do Referatu dw z Korupcją i Przestępczością Gospodarczą i kontakt pod numerem 18 26 10 466.
TvP, s/





















