Radni Sejmiku Województwa Małopolskiego chcą aby Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła umowę, szczególnie jeśli chodzi o kryteria legalności i celowości. - Chcemy poznać umowę, ponieważ członkowie firmy Polskie Koleje Górskie, czyli samorządy lokalne nie znają jej dokładnie - mówiła.
Drugi z wniosków sejmikowej Zjednoczonej Prawicy wiąże się z tym, że kolejka powstawała na gruntach prywatnych, a ich właściciele zostali wywłaszczeni z tego powodu, że powstanie na ich działkach dobro narodowe. -Teraz jeśli kolejkę przejmuje spółka z Luksemburga, zasadne wydają się roszczenia byłych właścicieli - kontynuowała radna Emilewicz. - 2 lutego mają być uruchomione dyżury prawne w trakcie których właściciele będą mogli otrzymać pomoc przy przygotowaniu wniosku o rekompensatę za utracone działki.
Kolejnym pomysłem radnych, jest wpisanie Kolejki do rejestru zabytków Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Sejmik Województwa Małopolskiego przygotował też już rezolucje do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie sprzedaży PKL-u.
js/





















