- Tym samym sędzia w całości podzielił argumentację PKP CARGO i oddalił powództwo podkreślając w uzasadnieniu ustnym, że taka ochrona Józefowi Wilkowi nie przysługiwała, a rozwiązanie umowy o pracę było w pełni zgodne z prawem. Uznał jednocześnie, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w pełni potwierdza zarzuty, jakie pracodawca postawił Józefowi Wilkowi, decydując się na rozwiązanie z nim umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika, czyli w tzw. trybie dyscyplinarnym na podstawie art. 52 kodeksu pracy. Wyrok nie jest prawomocny.
W opinii PKP CARGO, co potwierdził dzisiaj Sąd, Józef Wilk ciężko naruszył podstawowe obowiązki pracownicze w szczególności w ten sposób, że nie stawiał się do pracy i nie świadczył pracy w dniach, które wynikały z jego grafiku, a dodatkowo fałszował karty pracy i za te dni pobierał nienależne wynagrodzenie. Zostało to potwierdzone nie tylko zeznaniami świadków, ale także zestawieniem danych z logowań telefonu komórkowego związkowca, które udostępniła Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu, prowadząca przeciwko Józefowi Wilkowi postępowania karne. Prokuratura skierowała już do sądu trzy akty oskarżenia przeciwko Józefowi Wilkowi, w których zarzuca mu m.in. składanie fałszywych zeznań i dokonanie oszustwa na szkodę PKP CARGO, polegającego na przywłaszczeniu mienia - komentuje rzecznik prasowy PKP CARGO Mirosław Kuk.
opr.s/






















