W drugiej połowie ub. roku spółka Polskie Koleje Górskie wystąpiła o przejęcie ziemi należącej do Polskich Kolei Linowych, w tym terenów na Kasprowym Wierchu. Przypomnijmy - PKG to spółka samorządowa, którą zawiązały cztery gminy - Zakopane, Poronin, Bukowina Tatrzańska i Kościelisko. Spółka związała się z międzynarodowym funduszem Mid Europa Partners. MID ma ponad 99 procent udziałów PKL za ok. 215 mln zł. Przy wniosku o przejęcie ziemi - okazało się, że partnerem czterech podhalańskich gmin przy zakupie PKL jest spółka Altura z siedzibą w Luksemburgu.
Sprawa sprzedaży nieruchomości, jak również samo założenie spółki samorządowej było jednym z głównych zarzutów stawianych poprzedniemu burmistrzowi - Januszowi Majchrowi. Wytykano mu, iż "doprowadził do sprzedaży dobra narodowego", że nieprawdą jego tłumaczenie, iż samorządy mają jakiekolwiek prawo głosu. Przypominano, że podhalańskie gminy dysponują promilową częścią udziałów. Wśród przeciwników sprzedaży był obecny burmistrz Zakopanego.
Leszek Dorula w trakcie kampanii wyborczej nazwał decyzję o sprzedaży PKL "najbardziej kontrowersyjną uchwałą". - To była najgorsza rzecz na świecie, jak można było sprzedać kawałek polskich Tatr? - mówił.
s/ zdj. Michał Adamowski




















