Policja jednak odpowiada, że nie mogła nic zrobić, by przeszkodzić zgromadzeniu. Równocześnie zapewnia, że była obecna na miejscu, pilnowała porządku i do żadnego przestępstwa nie doszło.
/ab
Ponad 200 kibiców klubu Cracovia odpaliło w sobotę race na ulicy Wysłouchów. W ten sposób upamiętnili zabójstwo lidera swojej bojówki. Mieszkańcy osiedla czują się sterroryzowani i mają żal do policji, że nie zareagowała.