– 54. Festiwal został praktycznie zorganizowany w całości. Mimo wielkich naszych chęci, nie możemy zorganizować festiwalu tego roku i musimy go przenieść na rok 2021. Mamy jednak nadzieję, że państwo przyjedziecie do Krynicy, by być z artystami, z nami i podtrzymywać wspaniałe tradycje, które tak pięknie rozwijały się przez 53 lata – dodaje Tadeusz Pszonka.
Organizatorzy festiwalu chcą umieścić na deptaku telebim, na którym wyświetlane będą archiwalne materiały wideo związane z festiwalem i samym Janem Kiepurą. – Mamy nadzieję, że sytuacja epidemiczna pozwoli nam, choć w ten sposób zrekompensować wszystkim to, że festiwal został przeniesiony – wyjaśnia Julia Dubec-Dudycz, dyrektor Centrum Kultury w Krynicy-Zdroju.
– Smutno nam to przekazać, bo na ten festiwal oczekiwali nie tylko mieszkańcy Krynicy, ale i bardzo szeroka rzesza melomanów, którzy co roku przyjeżdżali na tę wspaniałą ucztę muzyczną. Żeby nie pozostawić Krynicy bez muzyki, postanowiliśmy zaproponować, o ile będzie taka możliwość organizacji z widownią, retransmisje, pokazy audycji muzycznych, koncertów o tematyce związanej z twórczością Jana Kiepury – dodaje Julia Dubec-Dudycz.
Centrum Kultury prowadzi już w tej sprawie rozmowy z Telewizją Polską, która dysponuje takimi materiałami. O tym, czy organizacja tego mini-wydarzenia będzie możliwa na krynickim deptaku, przekonamy się w sierpniu.

















